Posty

Włącz pozytywne myślenie

Obraz
Kasia ma 20 lat i zawsze mówi, że warto wierzyć w siebie.Dostała się do najlepszej szkoły w swoim mieście i ma dobre wyniki. A teraz zaczęła pracę, a we wrześniu rozpoczyna studia zaoczne w Warszawie. W  sumie to nie powiedziałam, że Kasia jest z małego miasta. I nie miała łatwego dzieciństwa. Jej rodzice mieli trudną sytuację finansową, a pomimo tego ona im pomagała pracując. Nauka, praca i spotkania z przyjaciółmi. Tak wyglądał prawie każdy dzień Kasi. Gdy jej rodzina wyszła na prostą drogę ona dalej pracowała. Chciała nie brać od rodziców pieniędzy tylko mieć swoje. Jak każdy młody człowiek.Dalej zarabiała, uczyła się i miała swoje zainteresowania. Pomimo braku czasu ona znajdowała chwilę dla każdego. Niosła pomoc każdemu kto tego potrzebował. Motywowała do walki inne osoby. Zawsze wierzyła w każdego i w siebie. Miała nadzieje na lepsze jutro. Wiedziała, że tylko od niej zależy jej życie i to ona pisze w nim scenariusz. Podejmowała sama decyzję. Pytała się innych o rady.  Uważała, …

Jesteśmy jak aktorzy w teatrze

Obraz
Jesteśmy tylko ludźmi. Jednak grę aktorską opanowaliśmy perfekcyjnie. Potrafimy udawać, kręcić, manipulować i kłamać jednocześnie i to bez mrugnięcia okiem. Udajemy, aby tylko dopiąć swego. Po trupach do celu. Nie patrzymy na innych. Liczymy się tylko "my". Traktujemy siebie jak ósmy cud świata, a inni to chlew. Jesteśmy najlepsi i wszystko wiemy jak najlepiej, a jak ktoś wyprowadzi nas z błędu to udajemy, albo jeszcze bardziej się denerwujemy. Bo jak to ktoś mógł wiedzieć od nas lepiej?
Nie chcemy wyjść na gorszych więc kłamiemy. Czasem w każdej sprawie. Choć gubimy się w plątaninie kłamstw nadal to my jesteśmy dobrzy!
A w niektórych sytuacjach wypadało by powiedzieć"Sorry, nie wiem. Jestem tylko człowiekiem. Pomóż mi." Jednak tak nas nauczono, aby nigdy nie pokazywać się ze słabej strony bo to może zostać wykorzystane przeciwko nam. I to jest prawda. Ile razy miałeś w głowie myśli"Ha! Jak to powiem XYZ to się nieźle zdziwi. Haha taka damulka a tego nie wie..&q…

Kim jestem ?

Kim jestem? Kim jestem bez mojego świadectwa, dobrych ocen, egzaminów? Kim jestem, gdy zdejmuję modne ciuchy i zarzucę nadzieję na ramiona kim jestem siostrą córką przyjacielem Kim jestem w oczach tych, którzy co dzień przechodzą obok na zatłoczonej ulicy”
Kim jestem? Ile osób zadaje sobie to pytanie ? Szukają siebie. Swojego „ja” przez całe życie. Pod wpływem wielu czynników między innymi znajomych, środowiska otaczającego, mody, celebrytów. Zmieniają się. Tracą siebie. Zakładają modne ubrania, w rękach najnowsze telefony, w słuchawkach najlepsza z najlepszych muzyka, książki i filmy tylko z „top listy”, galerie tylko te najdroższe, zaproszenie za zaproszeniem na imprezę. Liczy się w końcu..no właśnie co ? Czy liczysz się Ty? Czy robisz coś wbrew sobie, żeby tylko być w grupce elity? Gdzie w tym wszystkim jesteś  Ty?
Czy uczysz się bo tak chcą rodzice czy, że tak wypada?  A może dlatego, że zdaje Ci się, że będziesz mądrzejszy od tych co skończyli zawodówkę ? Bo w końcu Ty będziesz miał wyksz…

Samotny w tłumie

Obraz
Nagła myśl,  która nie może wyjść z głowy. Przebłysk. Przemyślenie. Tylko na temat czego? Jesteś wśród znajomych. Ludzi, których lubisz z całego serca. Mimo to czujesz się samotnie. Tak jakbyś nie pasował do tego środowiska. Coś jest nie tak. Co z tego, że siedzisz właśnie z osobami z którymi miło spędzasz czas. I tak nie jesteś w pełni sobą. W Twojej głowie jest milion myśli. Nie możesz się skupić ani skoncentrować. Czujesz się wyobcowany. Tak jakbyś został sam. Nagle. Wyłączasz się od świata i ludzi. Tłumacząc to tym, że nie chcesz im przeszkadzać. Mają swoje życie i problemy. A Ty? A Ty sobie poradzisz. Choć ledwo dajesz radę i potrzebujesz  z kimś porozmawiać. Jednak musi być jakieś „ale”. Gdy zaczynasz się zwierzać, nie potrafisz się otworzyć. Wydaje Ci się, że to nie odpowiedni moment, sytuacja czasem też osoba. Oddalasz się od wszystkiego i wszystkich. Nie ma Cię. Nie jesteś sobą. A może po prostu masz dość ? Zastanawiasz się nad tym wszystkim. Nad sobą, ludźmi, otoczeniem, ż…

Przerwać własny ból

Obraz
„Z przykrością Was informuję, że musiałam odebrać sobie życie. Długo się nad tym zastanawiałam. Ta decyzja jest wyłącznie moja. Wiem, że Was tym zranię, i przepraszam za to. Pamiętajcie proszę, że zrobiłam to, by przerwać własny ból. To nie ma nic wspólnego z Wami. To moja własna sprawa. To nie Wasza wina. Meg”*

Twój wybór

Obraz
A jeżeli właśnie tracisz swoje szczęście? Może będziesz tego żałował do końca życia? Wspominając i gdybając co by było… No właśnie co by było gdybyś wtedy zrobił to co chciałeś, ale strach Cię zjadł? Znajomi i rodzina namówili, a Ty swojej decyzji żałujesz do dnia dzisiejszego? Nie umiejąc sobie wybaczyć. Każdego wieczoru przed zaśnięciem rozmyślasz i układasz w głowie milion scenariuszy. Jednak czasu nie można cofnąć. Nie da się naprawić. Choć…masz jeszcze szanse! Możesz działać! Może jednak nic straconego? Wystarczy tylko trochę odwagi, motywacji, samozaparcia i coś o czym marzysz może się spełnić. Możesz marzyć o wszystkim: powiedzeniu o skrywanej miłość, zawodach kulturystycznych , lepszej pracy, podróżach po świecie, pisaniu książki, odnowieniu kontaktu z kimś bliskim, nowych studia, itd. Nie obiecuję, że będzie idealnie. Możesz dostać kosza, będzie pod górkę, możesz zaliczyć nie jedną porażkę. Ludzie będą Cię krytykować i namawiać do zmiany decyzji. Jednak powiem Ci jedno: BĘD…

Jesteś słoikiem Nutelli?

Obraz
Zawsze na siłę chciałam żeby mnie ktoś lubił. To nie było tak, że prosiłam o to czy nikt mnie nie lubił. Po prostu myślałam, że dobrze jest jak KAŻDY dosłownie KAŻDY Cię lubi. Byłam miła, pomocna i przyjazna. Nawet jeżeli ktoś mnie ranił ja dalej go lubiłam i nigdy się nie odzywałam. Mimo to, że często byłam osobą od której spisuje się zadania domowe, albo która zawsze pomoże nie ważne, która byłaby godzina czy, że jest zajęta. Zawsze byłam. Mimo, że ktoś mnie źle traktował to nic z tym nie robiłam. A nawet tą osobę tłumaczyłam! Zły dzień, ciśnienie, sytuacja w domu itd. Każdego chciałam uszczęśliwić, nawet kosztem swojego szczęścia. Nie widziałam niczego w tym złego. Nie czułam się samotna. Miałam przyjaciół, ale chciałam więcej i więcej. Nie ważne, że to byli tylko przyjaciele na chwile. Aż w pewnym momencie przestałam pomagać, źle się traktować bo się odzywałam gdy coś mi się nie podobało, kłóciłam się jak miałam racje (choć lepiej brzmi  ukazywałam swoje argumenty),gdy nie miałam …